piątek, 10 grudnia 2010

Herbatka...

Nie wyobrażam sobie dnia bez herbaty.
Popijam ją rano.. po przyjściu do pracy w mroźny poranek.. w ciągu dnia.. oraz wieczorem...
W pracy, ponieważ wygodniej, parzę herbatę w torebkach; natomiast w domu króluje liściasta. Z reguły zielona, często z owocowymi i kwiatowymi dodatkami.
Kupując kolejne gatunki i smaki zastawiłam już półkę w kuchni tak, że co poniektórzy mówią, że czują się jak w sklepie z herbatą. A ja ją lubię, zdania nie zmienię i będę kupować następne..
A w czym ją trzymam?
Te torebkowe znalazły swoje miejsce w
herbacianym pudełku, a na herbatki sypane zrobiłam ostatnio kilka słoiczków.
4 wysokie i wąskie słoiki ozdobione techniką decoupage, oklejone papierem z wzorami plakatów starych filmów, pomalowane akrylami i wykończone błyszczącym lakierem.
Wysokość słoików ok. 15 cm, szerokość denka i pokrywki ok. 4,5 cm.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz