środa, 9 listopada 2011

Mitenki...

Czarno-czerwone mitenki ufilcowałam dla Kasi. To już moje trzecie "rękawiczki bez palców" (czarno-bordowych nie zdążyłam sfotografować, zanim sprezentowałam je mamie), więc ich zrobienie okazało się łatwiejsze, niż filcowanie mojej pierwszej pary rok temu.. Ufilcowane na mokro z wełny czesankowej przy użyciu folii bąbelkowej, wody i szarego mydła. Będą ciepłym dodatkiem do czerwonego zimowego płaszczyka.

2 komentarze: